wtorek, 30 lipca 2013

Od Kaspra-Początek

Była już noc. Przyjechałem rano. Rozpakowałem się. Jutro ma być jakiś test, ale ja chcę jeszcze pojechać na nocną przejażdżkę. Wsiadłem na Kirke i pognaliśmy przez las.
Na serio nie było tam nic strasznego. Zaśmiałem się tylko. Pojechałem nad jezioro. Na jakiejś wielkiej górze siedziała na koniu bardzo ładna dziewczyna. Postanowiłem podjechać.

Zatrzymałem się i zobaczyłem jej wszystkie szczegóły. Miała czerwone włosy i błękitne oczy.
Wjechałem na tą górę. Może to ona była tą Helen-córką dyrektorki.
-Cześć, jestem Kasper-powiedziałem
-Helen-przedstawiła się dziewczyna
-Chciałabyś gdzieś pojechać, coś porobić lub...?-zapytałem
-Eh...ja nie mogę siedzieć bezczynnie na herbatce. Ja muszę ćwiczyć.
-Ja nie biorę testów na poważnie. Przecież to tylko ćwiczenia, nic się tam nikomu nie stanie-powiedziałem.
Już miałem odjechać, kiedy...ona złapała mnie za ramie i przyciągnęła do siebie.
-Słuchaj, koleś, tam nikogo nie obchodzi czy jesteś słaby czy nie. Tam walczysz. I nic na to nie poradzisz. Prawdziwe gobliny, prawdziwi strzelcy i wszystko przeciwko nam. Więc teraz nie wiem co rób pobiegaj sobie po łąkach, rusałko, a kiedy przyjdzie właśnie chwila sprawdzianu umiejętności to będziesz płakał, że ktoś ukrócił ci palec, bądź NAWET rękę!
-Eee...-zaniemówiłem-No sorry, ale kto tu jest starszy?
-A kto bardziej dojrzały...i...mądrzejszy?
-Ok. Może i powinienem ćwiczyć, ale nie będę robił tego sam-powiedziałem i spojrzałem na nią.
-No dobra-uśmiechnęła się i pacnęła mnie ręką po głowie.
 Ruszyła stromizną. Jej klacz świetnie jechała po stromej górze, a Kirke plątała sobie tylko nogi i w połowie zaczęła ładnie STĘPOWAĆ! Kiedy Egon sobie galopowała! Zjechaliśmy z tej górki.
Dziewczyna spojrzała na mnie z lekkim rozczarowaniem i ruszyła dalej.
Wiedziałem, że nie mam u niej szans, ale cóż można spróbować. Poprosiłem Kirke o galop. Moja ślicznotka zareagowała na to od razu.
Helen nagle się zatrzymała.
-Musimy tu zanocować. O tej porze uczniom nie wolno przejeżdżać przez las-powiedziała
-Ehe-przytaknąłem i położyłem na twardej ziemi
Dziewczyna zaśmiała się.
-A może chciałbyś koc?
-Chętnie-powiedziałem i uśmiechnąłem się do niej. Ona przywiązała swoją Egon do kołka, który wbiła w ziemię. Klacz ułożyła się wygodnie, a Helen położyła się obok niej na czerwonym kocu. Następnego dnia wróciliśmy do domu. Pożegnała się ze mną i poszła do pokoju.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Od Thore-C.D

...Domy się rozwalały. Z starych okiennic wydzierał się mrok na upalny wieczór. Weszłam do jednego z domostw na ulicy. Pomieszczenie zionęło pustką, lecz gdy lepiej przypatrzyłam się wnętrzu dostrzegłam krzesła, stoły, kanapę oraz.... wiodące na górę schody pokryte dziurami. 
Nie raz się takie rzeczy widziało, ale ten widok jakoś bardziej przerażał mnie od pozostałych. Wychodząc z domu zobaczyłam wylatującego ze starej, opuszczonej knajpy czarnego kruka, nie był jednak on zwykłym krukiem, wyczułam w nim cząstkę pochodzącą z mroku i od razu było pewne, że to jeden z pobratymców wiedźm. Zapewne czegoś szukał, lub kogoś, a tą osobą mogłam być ja...

C.D.N

niedziela, 28 lipca 2013

Od Thorne-C.D Helen


Uratowałam jej życie, a ona miała do mnie pretensję?
Nie odpowiedziałam wychodząc na świeże powietrze. Po chwili pojawiła się tam i Helen.
-Odpowiesz w końcu?-syknęła.
-Tak, kurde, odpowiem! Ratuję Ci życie, a ty się tak odwdzięczasz, czy tutaj wszyscy są tacy jak ty?-warknęłam.
Poszłam do stajni, wzięłam Tatiana i udałam się na przejażdżkę. Jechałam na oślep. Las się robił coraz gęstszy, a ja traciłam widoczność.
Po długim czasie Tatian wraz ze mną na grzbiecie wyleciał do jakigoś miasteczka. Wyglądało na stare, brudne i opuszczone....

C.D.N

Nowy zwierzak!


Imię: Shara (czyt. Szara)
Wiek: 2 lata
Rasa: Mroczna mieszanka wilka z psem
Charakter: Miła, Zabawna, Radosna, Waleczna, Umie o siebie zadbać
Lubi: Głaskanie, Bawienie się znią
Nie lubi: Szarpania, Bicia
Dodatki: Gumowa kość, gryzak
Właściciel: Helen Waleczna Księżniczka

Promocja!

Promocja potrwa do 2013-9-01. Można mieć własnego zwierzaka! Wystarczy wysłać mi ten formularz:
Zdjęcie: (Anime i manga!)
Imię:
Wiek:
Rasa: (Wilk, Pies, Kot-jaki?)
Charakter:
Lubi:
Nie lubi:
Dodatki: (Zabawki, W co się ubiera)
Właściciel: (Imię właściciela)


Sprawdzanie umiejętności!

Sprawdzanie umiejętności odbędzie się kiedy zapełnimy pierwszy pokój! Na lekcji poznamy umiejętności:
-unikanie strzał (na koniu i bez konia)
-skakanie (na koniu i bez konia)
-biegi (na koniu i bez konia)
-strzelanie z łuku (na koniu i bez konia)
-walka mieczem (na koniu i bez konia)
Oraz
-jeździeckie
-magiczne
-walk 
-techniczne 
-zwykłe


sobota, 27 lipca 2013

Od Helen-C.D Thorne

Lekko otworzyłam oczy. Próbowałam wstać, ale mi się nie udało. Potwór i Thorne gdzieś zniknęli. Po chwili Thorne upadła i to przede mną. Chciałam jej pomóc, ale jak. Podniosła się i pobiegła gdzieś.
-"Nie mogę jej samej puścić, nie zna jeszcze tego lasu"-pomyślałam-I pułapek w nim-szepnęłam
Gwizdnęłam raz. Przybiegła do mnie chuda, lekko ubrudzona klacz z maską na pysku. Zarżała radośnie i zaraz podparła mnie pyskiem bym mogła usiąść.
-No co, Egon? No co?-pytałam klaczki. W końcu wstałam o własnych siłach. Wsiadłam na klacz i ruszyłam. Najpierw szybkim kłusem, a później galopem. Lekko kiwałam się w siodle, gdyż jazda na oklep, wcale taka łatwa nie jest. Zauważyłam czarne włosy i kawałek sukni.
-I kto to może być?-zaśmiałam się. Zdawałam sobie sprawę z tego, że uratowała mi życie, ale...Nie chciałam po sobie tego pokazywać. Podjechałam galopem i krzyknęłam:
-Ej Thorne!Choć tu!
Dziewczyna przybiegła tutaj bardzo szybko i wskoczyła na kark klaczy.
-Skąd ty się tu?...
-Nie pytaj-powiedziałam krótko.
Skręciłam do wsi. Żadne stwory nie mogą tam wchodzić. Kłusem wjechaliśmy do miasta. Uśmiechnęłam się do dzieciaków. Później pojechałam drugą stroną lasu. Wróciłyśmy do zamku. Spojrzałam tylko na Thorne i fuknęłam.
-Jak śmiałaś mnie ratować!?-krzyknęłam w pokoju
(Thorne?)