niedziela, 28 lipca 2013
Od Thorne-C.D Helen
Uratowałam jej życie, a ona miała do mnie pretensję?
Nie odpowiedziałam wychodząc na świeże powietrze. Po chwili pojawiła się tam i Helen.
-Odpowiesz w końcu?-syknęła.
-Tak, kurde, odpowiem! Ratuję Ci życie, a ty się tak odwdzięczasz, czy tutaj wszyscy są tacy jak ty?-warknęłam.
Poszłam do stajni, wzięłam Tatiana i udałam się na przejażdżkę. Jechałam na oślep. Las się robił coraz gęstszy, a ja traciłam widoczność.
Po długim czasie Tatian wraz ze mną na grzbiecie wyleciał do jakigoś miasteczka. Wyglądało na stare, brudne i opuszczone....
C.D.N
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz